MENU
Elektrownia Wodna Janowice(wnętrze) oddana do eksploatacji w 1923 roku z zachowanymi oryginalnymi generatorami pracującymi niemal bez przerwy od 85 lat...jedno z ostatnich spojrzeń na te urządzenia przed ich likwidacją w ramach planowanej w przyszłym roku modernizacji elektrowni

Dodał: MT° - Data: 2008-06-05 22:24:33 - Odsłon: 2556
05 czerwca 2008

  • /foto/63/63666m.jpg
    2006
  • /foto/103/103702m.jpg
    2007
  • /foto/103/103701m.jpg
    2008
  • /foto/164/164636m.jpg
    2008
  • /foto/173/173069m.jpg
    2008
  • /foto/164/164639m.jpg
    2008
  • /foto/227/227047m.jpg
    2008
  • /foto/227/227411m.jpg
    2008
  • /foto/299/299201m.jpg
    2009
  • /foto/300/300623m.jpg
    2009

MT°

Poprzednie: Gminny Ośrodek Kultury i Sportu (dawny browar) Strona Główna Następne: Kościół św. Michała Archanioła


palokolo | 2008-06-06 11:11:58
Pomimo swojego wieku,wyglądają na bardzo zadbane.
MT | 2008-06-06 11:18:22
Turbozespoły są cały czas eksploatowane i poddawane bieżącym przeglądom oraz konserwacjom, reszta to skromna zasługa obsługi elektrowni:-) Żal ich będzie w każdym razie mimo iż po modernizacji zwiększy się moc elektrowni niemal dwukrotnie...
Danuta B. | 2008-06-06 11:41:53
Czy tam zwykle jest taki porządek? Czy okazjonalnie na czas zrobienia zdjęcia?:) Bo w moim wyobrażeniu miejsce, gdzie rządzą mężczyźni wyglądać powinno tak - czarna od smarów posadzka, na niej kilka kluczy nasadowych i innych zawsze potrzebnych narzędzi, oczywiście niezbędne szmaty, kubek do kawy, ew. butelka... MT, przyznaj się - długo sprzątałeś?
MT | 2008-06-06 11:58:41
Klucz zawsze mam w kieszeni tak na wszelki wypadek, szmatkę za paskiem, a kubek z kawą na biurku:-) ...miałaś okazję się przekonać jak jest naprawdę w zeszłym roku, ład i porządek na takim obiekcie to niemal obowiązek, każdy dyżurny ma to we krwi:-) ...choć i smar na posadzce czasem się zdarzy i nie tylko, przeważnie w trakcie napraw lub przeglądów podczas obecności brygad, po zakończonych pracach zawsze jednak szybko przywracany jest porządek...
Yansi | 2008-06-06 14:09:45
Ale maleństwa. Gdzie im do robionych teraz np w Alstomie (byłym Dolmelu) generatorów 500MW chłodzonuch powietrzem lub 900MW chłodzonych wodorem... Ile ma mocy jeden turbozespół w tej elektrowni? I aż dziw że przetrwały wojne tzn albo Niemcy ich nie zniszczyli albo Rosjanie nie wywieźli.
Yansi | 2008-06-06 14:13:34
O ile dobrze przeczytałem na tabliczkach znamionowych to ich moc wynosi 600kW.
Yansi | 2008-06-06 14:17:41
Jeszcze takie pytanie co się z nimi stanie po wymianie? Muzeum, magazyn "rzeczy zapomnianych" czy też może złom w najgorszym wypadku?
MT | 2008-06-06 14:34:59
Jeśli będzie do końca tak jak zakłada projekt na tym etapie to jeden z generatorów pozostanie jako eksponat, sam stojan bez osprzętu i turbiny, drugi trafi prawdopodobnie na złom...niebawem okaże się jak będzie naprawdę... Moc elektrowni to 1,1 MW, nie jest to dużo, ale na tym spadzie w tamtych latach trudno było o większą moc, po modernizacji to się zmieni choć o mocy rzędu 500 MW można tylko pomarzyć:-), więcej informacji o obiekcie przeczytasz w artykule -
gosc_nty | 2008-06-09 08:49:34
MT, am moze energetyka pomyslalaby o sprzedazy tych generatprow na potrzeny malej enegetyki wodjej, jest przezciez wile zniszonych po wojnie obiektow wodnych z podpietrzeniami bez wyposazanie, bo jego cena powala
MT | 2008-06-09 17:14:11
Wbrew pozorom tych obiektów nie pozostało już wcale tak wiele , a los tych generatorów zależeć będzie m.in od projektanta i też mam nadzieję, że ktoś pomyśli o lepszym ich wykorzystaniu po demontażu niż składowisko złomu...
Yansi | 2008-06-06 17:28:23
Szkoda tych turbin tak na złom wywalić... Nie lepiej sprzedać albo podarować jakiemuś muzeum techniki choćby w Warszawie? Lub jakiemuś w Niemczech? Myśle, że przyjeliby taki podarunek z radością. W końcu jest niewiele w pełni sprawnych turbogeneratorów sprzed II WŚ. Dziękuje za Info. :)
Mikrob | 2008-06-09 06:32:05
A tutaj: ? Co to się działa, że tyle wody?
MT | 2008-06-09 17:16:48
Hehe, to kontrolowana powódź, efekt kilku minut zabawy programem graficznym:-)
Mikrob | 2008-06-09 22:26:00
Jak na kilka minut to nabiera, również, że jest czarno-białe. A czy zdarzają się takie zalania?
MT | 2008-06-09 23:11:03
Na szczęście nie, nawet podczas powodzi w lipcu 1997 roku mimo bardzo wysokiego poziomu wody w Odrze zalana została tylko turbinownia, na posadzce było wtedy ok 20-30cm wody, od jej poziomu do poziomu hali maszyn jest jeszcze ok. 3,5metra tak więc zagrożenie zalaniem praktycznie zerowe, zapraszam kiedyś do odwiedzenia obiektu, kilka osób ze strony miało już tą okazję, można nawet pokusić sie o oficjalną wycieczkę dla zorganizowanej grupy...
Yansi | 2008-06-09 17:15:59
Dokładnie, to straszne marnotrawstwo wyrzucić ten zabytek techniki na złom. Co na to konserwator zabytków odpowiedzalny za ten obiekt? I kto w Energetyce jest władny w związku z tymi turbogeneratorami i ich dalszym losem? Może niech troszke się zastanowi zanim podejmie decyzje o zlomowaniu? Serce się kroi na myśl, że po tylu latach pracy i przetrwaniu tylu zawieruch historycznych w czasie kiedy jest wiele mozliwości zachowania tego typu maszyn mają tak skończyć...
MT | 2008-06-09 17:20:58
Sądzę, że właśnie konserwator zabytków będzie miał tu ostatnie zdanie i urządzenia uda się uchronić, zresztą właścicielowi też nie zależy na tym, aby cokolwiek bez potrzeby trafiło na złom, tak jak pisałem wcześniej nie znam w tej chwili szczegółów projektu odnośnie dalszego losu tych generatorów poza tym, że jeden z nich pozostanie jako eksponat - no chyba, że w ostatniej chwili ktoś zmieni projekt, za kilka tygodni wszystko powinno być już wiadome...